
Gallery
Jeśli napisy są za duże i nie widzisz całego tekstu nie martw się.
Zmniejsz rozmiar strony. Wciśnij CTRL oraz -
If the captions are to big and don't cover the entire text, don't worry.
Reduce the page size. Press CTRL oraz -
Don Simon


Lake & Boat
No.1 - 40cm x 30cm - Acrylic on canvas
Ciepłe barwy dają ukojenie, gdy się na nie spogląda. Kolorowy, ciepły, piękny świat z zimnymi elementami. To jeden z tych obrazów, w które im dłużej się wpatrujemy, tym więcej widzimy, więcej nam się przypomina i więcej sobie wyobrażamy. Kilka prostych, grubych plam akrylu, smaganych delikatnymi liniami pędzla, tworzy jedną prostą, choć bardzo szczegółową całość. Na pierwszy rzut oka obraz wydaje się spokojny, ale po głębszej analizie okazuje się dynamiczny. Wszystko jest od siebie zależne, tak jak w życiu. Na przykład chmury kształtują nie tylko krajobraz nieba, ale także wody. To jeden z wielu pejzaży z tej kolekcji, które mają niesamowity, wręcz magiczny efekt. Wprawne oko zauważy, że im z większej odległości będzie Pani/Pan oglądać, tym bardziej realny będzie się wydawał. To dzieło ma duszę, proszę tylko spojrzeć.
The warm colors provide a sense of tranquility when you gaze upon them. A colorful, warm, and beautiful world with cool elements. This is one of those paintings where the longer you look at it, the more you see, the more memories it evokes, and the more your imagination runs wild. A few simple, thick acrylic strokes, brushed with delicate lines, come together to form a simple yet highly detailed whole. At first glance, the painting appears calm, but upon closer inspection, it reveals its dynamism. Everything is interconnected, just like in life. For instance, clouds shape not only the landscape of the sky but also that of the water. This is one of many landscapes in this collection that possess an incredible, almost magical effect. A discerning eye will notice that the further Sir/Madam views it from, the more realistic it appears. This piece has a soul; please just take a look.

Sick
No.2 - 20cm x 20cm - Acrylic on canvas
Mały, zamknięty w czterech ścianach kwadratowy obraz. Zamknięty jak ludzka głowa, chora i potrzebująca pomocy. Każdy z nas na coś cierpi. Czy to, że ktoś jest inny, oznacza, że jest chory? Czy ten obraz w pełni oddaje Pani/Pana cierpienie? A może inny obraz wyrazi je lepiej? Chorobę i cierpienie można interpretować na wiele sposobów, zwłaszcza psychiczne. Znaki na obrazie, A i Ω, to symbole początku i końca. Czy tak naprawdę ważne jest, co zostanie umieszczone między nimi? Ten obraz, bijący mocnym kolorem, ma niezwykłą zdolność dotarcia swoją duszą, prostotą, a zarazem złożonością do każdego z Państwa w inny sposób, wywołując różne refleksje. A może nie wywołuje żadnych? Ale nawet wtedy wzbudza refleksję.
A small, square painting enclosed within four walls. Enclosed like a human head, a sick head in need of help. Each of us suffers from something. Does being different mean one is ill? Does this painting fully capture your suffering, Madam/Sir? Or perhaps another painting would express it better? Illness and suffering can be interpreted in many ways, especially mental suffering. The symbols A and Ω on the painting represent the beginning and the end. Is it truly important what is placed between them? This painting, vibrant with strong colors, has an extraordinary ability to reach each of you, Ladies and Gentlemen, with its soul, simplicity, and complexity in different ways, provoking various reflections. Or perhaps it evokes none at all? But even then, it sparks reflection.


Pink Lagoon
No.3 - 24cm x 18cm - Acrylic on canvas
Różowa Laguna to jeden z najbardziej lubianych i podziwianych obrazów w kolekcji krajobrazów. Czy ten różowo-fioletowy przesmyk istnieje naprawdę? A może to tylko jeden z tych wspaniałych snów i wizji pięknego raju? Ten błyszczący, niewielkich rozmiarów krajobraz aż chciałoby się rozszerzyć, zajrzeć, co jest dalej, co jest za cieśniną, popłynąć dalej lub przejść się tą niesamowitą, kolorową plażą… Czy Państwu również trudno odgadnąć temperaturę i porę roku, które królują na obrazie? We wspomnieniach istnieje poczucie ciepła i chłodu. A we śnie? Czy nie uważają Państwo, że to mały dreamcore ukryty pod grubą warstwą farby? Im większa wyobraźnia, tym więcej pytań…
Pink Lagoon is one of the most beloved and admired paintings in the landscape collection. Does this pink-purple strait really exist? Or is it just one of those magnificent dreams and visions of a beautiful paradise? This shimmering, small-sized landscape makes one want to expand it, to see what lies beyond the strait, to sail further or walk along that amazing, colorful beach… Madam/Sir, do you also find it difficult to guess the temperature and season depicted in the painting? In memories, there exists a sense of warmth and coolness. And in a dream? Do you not think, Madam/Sir, that it is a small piece of dreamcore hidden under a thick layer of paint? The greater the imagination, the more questions arise…

Holidays 201?r.
No.4 - 24cm x 18cm - Acrylic on canvas
Nie pamiętam dokładnie, w którym roku były te wakacje. Pamiętam tylko trzy pierwsze cyfry tego roku, stąd znak zapytania w tytule obrazu. Na pewno byłem wtedy dzieckiem na obozie harcerskim pod namiotami. Nocny krajobraz lasu i jeziora z tamtego czasu zapewne przez lata został zniekształcony, ale na tym płótnie zostały uwiecznione emocje oraz te piękne nocne widoki znad wody. Czy mają Państwo również takie lub podobne wspomnienia? Wspomnienia, które, mimo że nie były idealne, wyidealizowały się i zmieniły w piękny skarb schowany głęboko w duszy? A może jest zupełnie odwrotnie i są one kolcem, którego nie można wyjąć? Dlaczego? Dlaczego nie można przypomnieć sobie wszystkiego? Czy aby na pewno to lepsze rozwiązanie? Przecież Bóg musiał je zastosować z premedytacją…
I don’t recall precisely which year those holidays occurred. I only remember the first three digits of that year, hence the question mark in the painting’s title. I was certainly a child then, at a scout camp under tents. The nocturnal landscape of the forest and lake from that time has likely been distorted over the years, but on this canvas, the emotions and those beautiful nocturnal vistas from the water have been immortalized. Do Madam/Sir also possess such or similar memories? Memories that, although imperfect, have idealized themselves and transformed into a beautiful treasure concealed deep within the soul? Or is it entirely the reverse, and they are a thorn that cannot be extracted? Why? Why can’t Madam/Sir recall everything? Is it indeed the superior solution? Surely, God must have applied it with premeditation…


Flowers
No.5 - 18cm x 24cm - Acrylic on canvas
Kwiaty umierają, jak wszystko, co żywe, nie ważne, jak są piękne, pachnące, trujące czy silne. Nie ważne, jak dba o nie osoba, która się nimi opiekuje. Prędzej czy później umrą. O tym, jak długo przetrwają, decydują głównie czynniki zewnętrzne: podłoże, korzenie, szczęście – bo przecież to od niego zależy, w jakim miejscu wyrosną lub gdzie trafią jako nasionka. Same rośliny nie mają na to wpływu. Jedynie będą próbowały dotrzeć do wody i światła, nawet gdy inne staną im na drodze. Będą starały się zająć jak najlepsze miejsce w ekosystemie, ale jak długo? Kwiaty mogą nie żyć, ale egzystować swoim pustym pięknem, gdy pozbawione zostaną korzeni i dobrej gleby, którą zastąpi się słoikiem z wodą, tak jak na obrazie. Powoli będą przedwcześnie umierać, zachowując tylko zewnętrzny wygląd przez dość krótki czas na piękne okazy. Duży wpływ na to, jak będą się prezentować, ma osoba, której zostaną podarowane. Jeśli zostawi je same w nienaturalnym środowisku, szybciej zwiędną i zginą, niż powinny, nie będą miały nawet siły udawać, że są żywe. Kwiaty, nawet te najlepsze i najpiękniejsze, zawsze można zastąpić nowym bukietem, na przykład gdy wcześniejsze już uschną. Zazwyczaj można to zrobić niewielkim kosztem, bo to tylko rośliny, które w dodatku cały czas wyrastają nowe. Oczywiście, nie wlicza się do tego roślin pod ochroną, rzadkich na świecie lub wyjątkowych. A co Państwo myślą o kwiatach? Czy na pewno o nich mowa? Czy lubią Państwo symbole?
Flowers die, like everything that lives, regardless of how beautiful, fragrant, poisonous, or strong they may be. It doesn’t matter how well madame/sir cares for them. Sooner or later, they will perish. Their longevity is mainly determined by external factors: the soil, roots, and even luck, as they dictate where they will grow or where their seeds will land. Flowers have no influence over such matters. They only strive to reach water and sunlight, even if other obstacles stand in their way. They attempt to occupy the best place in the ecosystem, but for how long? Flowers may not live, but they can exist in their empty beauty when deprived of roots and good soil, replaced by a jar with water, as depicted in the painting. They will slowly prematurely die, maintaining their external appearance for a short time as beautiful specimens. The person to whom they are gifted has a significant influence on how they will present themselves. If left alone in an unnatural environment, they will wither and perish sooner than they should, lacking even the strength to pretend to be alive. Flowers, even the best and most beautiful, can always be replaced with a new bouquet, for instance, when the previous ones dry up. This can usually be done inexpensively because they are just plants that continuously grow anew. Of course, this excludes those under protection, rare worldwide, or exceptional. What do madame/sir think about flowers? Are we really talking about them? Do madame/sir appreciate symbols?

Act
No.6 - 18cm x 24cm - Acrylic on canvas
Jakie bogactwo i ubóstwo w jednym czasie. Prostota, elegancja, zgorszenie, piękno i brzydota… To jedno z tych najlepszych, a zarazem najgorszych dzieł. Chcianych i niechcianych. Kochanych i nienawidzonych. Czy Państwo czują tę niesamowitą siłę przekazu tego dzieła? Czy sądzą Państwo, że jest ono wulgarne? Forma przekazu? Artysta? Czy można tak nazwać kogoś, kto tworzy takie dzieło? Zdaniem wielu osób można tak nazwać Pabla Picassa, prawdopodobnie najbystrzejszego malarza i twórcę wszech czasów. Vincenta van Gogha, który włożył tyle duszy w swoje arcydzieła, że musiał ją całą oddać, by zostać zbyt późno docenionym. Salvadora Dalíego, którego wyjątkowy umysł przekraczał granice wyobraźni, których przeciętny człowiek nie może pokonać. Dona Simona, twórcę tego obrazu i niepowtarzalnego stylu, w jakim tworzy. Do produkcji obrazu użyto doskonałej jakości akryli, pomieszanych ze starą farbą plakatową. Tym sposobem uzyskany kolor jest czymś wręcz niesamowitym… uderza tym, co wywołuje skrajne uczucia. Coś, co miało pozostać brzydkie, stało się inne, wyjątkowe, a coś, co miało pozostać idealne, miało jedyną szansę stać się jedyne w swoim rodzaju… Na pewno nieraz doświadczyli Państwo lub widzieli taką sytuację w życiu. Czy potrafią Państwo odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę przedstawia ten „Akt”?
What wealth and poverty at the same time. Simplicity, elegance, scandal, beauty, and ugliness… This is one of the best and worst works. Desired and unwanted. Loved and hated. Do madame/sir feel the incredible power of this work’s message? Do madame/sir think the work is vulgar? The form of expression? The artist? Can someone who creates such a work be called an artist? According to many, Pablo Picasso can be called that, probably the most insightful painter and creator of all time. Vincent van Gogh, who put so much soul into his masterpieces that he had to give it all up to be appreciated too late. Salvador Dalí, whose exceptional mind surpassed the limits of imagination that an ordinary person cannot overcome. Don Simon, the creator of this painting and the unique style in which he creates. The painting was made using high-quality acrylics mixed with old poster paint. This way, the color achieved is truly amazing… it strikes with what evokes extreme feelings. Something that was meant to remain ugly has become different, unique, and something that was meant to remain perfect had the only chance to become one of a kind… Surely, madame/sir have experienced or seen such a situation in life. Can madame/sir answer the question of what this “Nude” really represents?


Palms over Sunset
No.7 - 40cm x 30cm - Acrylic on canvas
Palmy o zachodzie słońca, dzika plaża, czerwone niebo i spiętrzone chmury. Dla wielu to tylko sen, a dla nielicznych rzeczywistość. Proszę sobie wyobrazić, że to nie obraz, lecz widok, na który Państwo patrzą. Czują to Państwo? Ale co dokładnie? Te twarde, ciemno-perłowe skały, żar pomimo zachodzącego słońca, który jednak delikatnie przestaje dawać o sobie znać. Żar, który zaraz zniknie, ale pozostanie w skałach aż do samego wschodu, z wyjątkiem tych mokrych, słonych i zimnych bliżej wody. Woda, która z daleka wydaje się czerwona, ale gdy napełnimy nią dłonie, natychmiast staje się przezroczysta. Te podsuszone promieniami słońca palmowe liście, szeleszczące i kołysane przez tak rzadko pojawiający się tu wiatr. Chęć zbadania, co jest dalej na drugim brzegu, wydaje się być tak upragniona i nieodparta. Wydaje się tu być tak spokojnie i bezpiecznie przy delikatnych pomrukach kołysanych fal. A może to tylko złudzenie? Czy Państwo też poczuli, że nagle zrobiło się zimno, a skały wydają się być pokryte śniegiem?
Palm trees at sunset, a wild beach, a red sky, and towering clouds. For many, this is only a dream, but for a few, it is reality. Please imagine that this is not a painting but a view that madame/sir are looking at. Do madame/sir feel it? But what exactly? Those hard, dark-pearl rocks, the heat despite the setting sun, which is slowly ceasing to make itself felt. The heat that will soon disappear but will remain in the rocks until dawn, except for those wet, salty, and cold ones closer to the water. The water that appears red when looked at from a distance, but when madame/sir fill their hands with it, it immediately becomes transparent. Those palm leaves dried by the sun’s rays, rustling and swaying in the rarely appearing wind. The desire to explore what is beyond the other shore seems so longed for and irresistible. It seems so peaceful and safe here with the gentle murmurs of the lapping waves. Or is it just an illusion? Did madame/sir also feel that it suddenly became cold and the rocks seem to be covered with snow?

Wind, Trees, Japan
No.8 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Czy Japonia wygląda właśnie tak? Czy znów wyobraźnia płata figle i tworzy fałszywy obraz, lepszy lub gorszy? Kraina utworzona z japońskich symboli wydaje się być obszerna, zimna, pachnąca wiśnią, wodą i mrozem. Można wręcz odczuć delikatne listki wirujące w powietrzu, uderzające o twarz. Lecz to tylko wyobrażenie. A jak Państwo myślą? Jak jest naprawdę? Czy ten obraz nie jest wyidealizowany? Może nie oddaje w pełni piękna, jakie tam naprawdę istnieje. Czy Państwo również często wyobrażają sobie różne rzeczy, sytuacje, przyszłość, czy zagłębiają się nostalgicznie w przeszłość? Czy faktycznie nie jest tak, że tylko główne „symbole” i charakterystyczne elementy się zgadzają, a reszta jest zupełnie inna i kompletnie nietrafiona? Dlaczego tak często wyobraźnia płata nam figle?
Does Japan really look like this? Or is our imagination playing tricks on us again, creating a false image, better or worse? A land formed from Japanese symbols seems so vast, cold, fragrant with cherry blossoms, water, and frost. One can almost feel the delicate leaves swirling in the air, hitting the face. But this is only an imagination. What do you think, Sir/Madam? What is it really like? Is this picture not idealized? Perhaps it doesn’t fully capture the beauty that truly exists there. Do you also often imagine different things, situations, the future, or nostalgically delve into the past? Isn’t it true that often only the main “symbols” and characteristic elements match, while the rest is completely different and entirely off? Why does our imagination so often play tricks on us?


Volcano
No.9 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Czy takie grube, niespójne na pierwszy rzut oka plamy farby mogą stworzyć krajobraz? Oczywiście. Wystarczy się tylko dokładnie przyglądać, aby ujrzeć jego duszę. Głównym atutem tego obrazu, wręcz czymś magicznym, jest to, że mimo iż na początku wydaje się przypadkowym zlepkiem plam farby, to im dłużej i bliżej będą się Państwo przyglądać, tym więcej szczegółów uda się dostrzec. Wprawne oko zauważy, że każda plama i kropka jest starannie przemyślana i nie ma tu przypadkowości. Zielony, szumiący las, w którym kryje się mnóstwo insektów i zwierzyny puszczy. Czerwona woda, w której roi się od ryb i glonów. Skały, które wydają się niezłomne i wieczne. Niebo, które wygląda dziś nieco inaczej, pachnie inaczej. Dlaczego? Wszystko przez erupcję wulkanu, ukazaną w centrum, w sercu obrazu. Wulkan widziany z takiej perspektywy robi niesamowite wrażenie. Co by Państwo czuli, mogąc stanąć na żywo w takim miejscu? Czuliby Państwo strach? Ekscytację? Radość? Smutek? Tak wielu różnych ludzi, patrząc na tę samą rzecz, może mieć tak różne uczucia… To niesamowite, prawda?
Can such thick, seemingly incoherent blobs of paint create a landscape? Of course. You just need to look closely, Madam/Sir, to see its soul. The main advantage of this painting, something almost magical, is that even though it initially seems like a random collection of paint splotches, the longer and closer Madam/Sir looks at it, the more details Madam/Sir will notice. A keen eye will see that each blob and dot is carefully thought out, and there is no randomness here. The green, rustling forest, hiding a multitude of insects and wildlife. The red water teeming with fish and algae. The rocks that seem unyielding and eternal. The sky, which looks different today, smells different. Why? It’s all due to the volcanic eruption shown in the center, the heart of the painting. A volcano seen from such a perspective makes an incredible impression. What would Madam/Sir feel if Madam/Sir could stand in such a place in real life? Would Madam/Sir feel fear? Excitement? Joy? Sadness? So many different people can have such different feelings looking at the same thing. It’s amazing, isn’t it?

Blooming Love
No.4 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Moja jedyna miłość – moja przyszła żona – jest pomysłodawczynią tego obrazu. Malowanie go było czystą przyjemnością. Wygląda dokładnie tak, jak zakładała koncepcja, ale nie brakuje mu również czegoś nadzwyczajnego – duszy. Jest w nim jej nawet więcej. Dlaczego? Dwie kochające się najbardziej na świecie osoby tchnęły w niego życie, tworząc go wspólnie. Dzieło przedstawia zakochaną parę i ich kwitnącą miłość, której owoce będzie można smakować w przyszłości. Miłość, która nie kończy się i otacza parę. Miłość, która jest jak drzewo – silna, mocna, piękna, ale wymagająca starannej pielęgnacji i troski o każdy najmniejszy szczegół, tak jak ogrodnicy dbają o drzewa. Od tego zależy, jaka ona będzie – wielka, piękna, zdrowa, jak będzie kwitła i jakie będzie dawała owoce. Jeśli, jak drzewo, zachoruje, to jeśli będzie silna, przetrwa i stanie się jeszcze mocniejsza. Ale jeśli tego się nie zrobi – umrze. Jeśli ktoś z Państwa kochał lub kocha kogoś naprawdę, doskonale to zrozumie.
My one true love – my future wife – is the creator of this painting. Painting it was pure pleasure. It looks exactly as she envisioned, yet it also possesses something extraordinary – a soul. It contains even more of her essence. Why? Because two deeply in love individuals breathed life into it together. The piece portrays a loving couple and their blossoming love, whose fruits we will enjoy in the future. Love that never ends and surrounds the couple. Love that is like a tree – strong, powerful, beautiful, yet requiring careful nurturing and attention to every detail, much like gardeners tend to trees. The outcome depends on this – how it will grow, beautiful and healthy, how it will bloom and what fruits it will bear. If, like a tree, it falls ill, then if it is strong, it will survive and become even stronger. But if not cared for – it will perish. If any of you have truly loved or love someone, you will understand this perfectly.


Golden tree's bark
No.11 - 41cm x 77cm - Acrylic nad spray on canvas
Podczas wycinania kory złotego drzewa, słyszał, że tylko głupek albo dziwiak mógłby coś takiego zrobić. Jednak gdy dzieło zostało ukończone, a kora zmieniła się w złoto, zaczęto je chwalić, ujawniając jego prawdziwe oblicze, piękno, czując jego duszę. Niektórzy mieli możliwość dotknięcia złotej kory, poczując pod swoimi palcami lub policzkami strukturę i fakturę fragmentu legendarnego złotego drzewa. Większość z nich była zachwycona efektem końcowym. Dlaczego większość? Oczywiście, jest zrozumiałe, że niektórzy wolą srebro, a nie złoto. Co to oznacza? Co autor tekstu, Don Simon, miał na myśli? Czy uważają Państwo, że chodzi tutaj tylko o preferencje co do kruszcu? Czy chodziło o to, że jedni wolą milczeć, a inni mówić? A może chodziło o coś zupełnie innego? Jak piękny byłby nasz świat, gdybyśmy od samego początku kibicowali i wspierali innych, nie tylko wtedy, gdy się ozłacają.
While cutting the bark of the tree, he heard that only a fool or an oddball would do such a thing. However, when the artwork was completed and the bark turned into gold, it began to be praised, revealing its true face, beauty, and soul. Some had the opportunity to touch the golden bark, feeling under their fingers or cheeks the texture and pattern of a fragment of the legendary golden tree. Most of them were delighted with the final effect. Why most? Of course, it’s understandable that some prefer silver over gold. What does this mean? What did the author of the text, Don Simon, mean? Do you think it’s only about preferences for metal? Was it about some preferring to remain silent while others speak? Or maybe it was about something completely different? How beautiful our world would be if from the very beginning Madame cheered for and supported others, not just when they become gilded.

Fatamorgana
No.12 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Obraz przedstawia zamazany, zniekształcony krajobraz widziany jakby przez mgłę. To krajobraz pustyni – gorącej, pięknej, dzikiej, rozciągającej się pod złoto-czerwonym niebem. Idąc uporczywie naprzód, jednostajnym, powolnym krokiem, przemierzając piaszczyste wydmy, mogą Państwo dostrzec plamy zieleni. Czy to palmy? Jakie to krzewy? Co to za dolina i co to za woda? Ten kolor… Krajobraz jest jednocześnie tak realny i nierealny. Niby wszystko jest w porządku, ale coś tutaj nie pasuje. Niby nic nie jest w porządku, ale wszystko pasuje. Co to właściwie jest? Co przedstawia obraz? Jak zapewne się Państwo domyślają – fatamorganę. Ciekawe zjawisko, tak często pojawiające się w Państwa życiu. Ile razy coś, co wydawało się tak realne i prawdziwe, okazało się złudzeniem? Ile razy chęć posiadania czegoś wydawała się Państwu tak realna, że była wręcz namacalna, ale była tylko chęcią? Ile razy coś miało być, a nie było? Skoro to wszystko okazało się złudzeniem – czy warto podążać za słońcem? Czy ono również jest tylko złudzeniem? Czy ta droga się kiedyś skończy?kocha kogoś naprawdę, doskonale to zrozumie.
My one true love – my future wife – is the creator of this painting. Painting it was pure pleasure. It looks exactly as she envisioned, yet it also possesses something extraordinary – a soul. It contains even more of her essence. Why? Because two deeply in love individuals breathed life into it together. The piece portrays a loving couple and their blossoming love, whose fruits we will enjoy in the future. Love that never ends and surrounds the couple. Love that is like a tree – strong, powerful, beautiful, yet requiring careful nurturing and attention to every detail, much like gardeners tend to trees. The outcome depends on this – how it will grow, beautiful and healthy, how it will bloom and what fruits it will bear. If, like a tree, it falls ill, then if it is strong, it will survive and become even stronger. But if not cared for – it will perish. If any of you have truly loved or love someone, you will understand this perfectly.


Sun in the Water
No.13 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Gdyby Państwo pływali po morzu lub oceanie statkiem przez kilka dni, łatwo zauważyliby Państwo, że nawet słońce ma swoje codzienne rytuały i plan dnia. Dlaczego akurat na morzu czy oceanie? Tam widać wszystko, co robi, bardzo dokładnie o każdej porze. Rano wynurza się spod tafli wody z porannej kąpieli. Powoli wznosi się ku górze, nieco zaspane, jak człowiek idący do pracy. W południe pracuje i grzeje w pełni, a po pracy wędruje w różne miejsca. Czasami bywa pomocne, a czasami irytujące, gdy przeszkadza, za mocno paląc, lub za słabo, pozwalając na chłód. Czasami jest leniwe i nawet nie wyłania się zza chmur. Tak czy inaczej, na koniec każdego dnia snuje się senne, znikając w wieczornej kąpieli, aż w końcu zasypia do rana. Każdy jego dzień wygląda tak samo. Mimo to jest niezbędne, abyśmy mogli żyć. Ilu znają Państwo ludzi, którzy żyją jak słońce? Czy myślą Państwo, że to dobre życie? Może właśnie tacy Państwo jesteście?
If Madame/Sir were to sail on a ship across the sea or ocean for a few days, Madame/Sir would easily notice that even the sun has its daily rituals and schedule. Why specifically on the sea or ocean? Because there, one can observe everything it does very clearly at any time. In the morning, it emerges from beneath the water’s surface after its morning bath. Slowly, it rises upward, a bit sleepy, like a person going to work. At noon, it works and shines fully, and after work, it wanders to different places. Sometimes it is helpful, and sometimes it is irritating, either by burning too strongly or by allowing too much coolness. Sometimes it is lazy and does not even emerge from behind the clouds. Nevertheless, at the end of each day, it drifts off sleepily, disappearing into its evening bath, and finally falls asleep until morning. Each day looks the same for it. Yet, it is essential for us to live. How many people does Madame/Sir know who live like the sun? Does Madame/Sir think it is a good life? Perhaps that is exactly how Madame/Sir are?

Flame
No.14 - 41cm x 77cm - Acrylic ( pouring ) on canvas
Sztuka rozświetli każdą ciemną duszę, jak płomień jaskinię, piwnicę, dom w nocy: płomień świecy, płomień zapałki w jaskini, płomień nadziei, płomień na sekundę przed wygaśnięciem, płomień odwagi w odmętach strachu, płomień wulkanu… z bliska i z daleka. Czy zauważyli Państwo, że na jeden temat, problem, sytuację, czy nawet obraz można spojrzeć na tak wiele sposobów i z tak wielu perspektyw? Co Państwo widzą? To dzieło ma pewną magiczną, charakterystyczną dla obrazów tworzonych metodą pouringu cechę – nie ma określonej pozycji, z której powinno się na nie patrzeć. Mogą o tym zdecydować Państwo zupełnie sami, wybierając, jaką perspektywę obrać. Czy rzeczywiście dotyczy to tylko tego obrazu?
Art illuminates every dark soul, like a flame in a cave, a basement, or a house at night: the flame of a candle, the flame of a match in a cave, the flame of hope, the flame seconds before it goes out, the flame of courage in the depths of fear, the flame of a volcano… from near and far. Have Madame/Sir noticed that one can view a single topic, problem, situation, or even a painting in so many different ways and from so many perspectives? What do Madame/Sir see? This piece has a certain magical quality characteristic of paintings created using the pouring method – it has no defined position from which it should be viewed. Madame/Sir can decide this completely on their own, choosing the perspective to take. Is this really only true for this painting?


Eye
No.15 - 41cm x 77cm - Acrylic ( pouring ) on canvas
Gdy planowałem ten obraz, miałem w głowie inną wizję. Z początku miał nosić nazwę „Kwiaty”. Kiedy miałem uchylone drzwi od pracowni, zajrzał do niej mój brat. Spojrzał na schnący obraz i powiedział: „O, namalowałeś oko”. Od tamtej pory nie mogłem już przestać widzieć na płótnie oka zamiast kwiatów. Czy znają Państwo to uczucie w życiu, gdy są Państwo zapaleni do jakiegoś pomysłu, mają wspaniałe plany, a nagle ktoś mówi, że to zupełnie nie tak, dając sugestię, która nigdy sama by się nie nasunęła? Gdy już wszystko jest idealnie, a życie sprawia, że Państwa plan się nie udaje, czyż nie są Państwo rozgoryczeni? Czy zauważyli Państwo, że często te okropne sugestie lub sytuacje, które zmieniają Państwa plany, przekształcają się w coś dobrego? Czasami Bóg daje nam to, abyśmy stworzyli coś znacznie lepszego z już dobrych rzeczy lub planów. Ile razy spojrzeli Państwo na to w ten sposób? Zamiast irytować się na zmiany Państwa idealnych planów, dlaczego nie dać im szansy, aby stały się jeszcze lepsze? To dzieło ma pewną magiczną cechę, charakterystyczną dla obrazów tworzonych metodą pouringu. Nie ma określonej pozycji, z której powinno się na nie patrzeć. Mogą o tym zdecydować Państwo sami, wybierając perspektywę.
When I was planning this painting, I had a different vision in mind. Initially, it was supposed to be titled “Flowers.” As I had the studio doors slightly ajar, my brother paid a visit. He glanced at the drying painting and remarked, “Oh, you’ve painted an eye.” Since then, I couldn’t stop seeing an eye on the canvas instead of flowers. Have you, Madame/Sir, experienced this feeling in life when you’re passionate about an idea, have grand plans, and suddenly someone says it’s completely off, offering a suggestion that would never have occurred to you? When everything seems perfect, yet life intervenes and your plans fail, do you feel disheartened, Madame/Sir? Have you also noticed how often these unexpected suggestions or situations that disrupt your plans turn into something beneficial? Sometimes, God presents us with these moments to create something far better from already good ideas or plans. How often have you viewed things this way? Instead of becoming frustrated by changes to your perfect plans, why not allow them the opportunity to evolve into something even greater? This artwork possesses a certain magical quality, typical of paintings created using the pouring method. There’s no fixed perspective from which one must view it. You, Madame/Sir, can decide entirely for yourselves, choosing the perspective to take.

Moonlight
No.16, 17, 18 - 41cm x 77cm ( 123cm x 77cm )- Acrylic on canvas
To jeden z największych i najbardziej pracochłonnych obrazów w całej kolekcji. Trzy obrazy tworzące jedno wielkie dzieło - jedną wielką pełnię księżyca. Pełna pełnia księżyca występuje tak rzadko. W niektórych kulturach czy wierzeniach posiada ona ogromną moc. Czy czują Państwo moc tej rajskiej, bajkowej krainy? Duszę tego obrazu? Czy chcieliby Państwo chociaż na chwilę się tam znaleźć? Ogromny różowo-biały księżyc w centrum wydaje się jednocześnie tak blisko, na samo wyciągnięcie ręki, ale jednocześnie tak daleko. Dokładnie to samo dotyczy lądu tuż pod księżycem. Z jaką łatwością można by pokonać wodę po prostu skacząc po kamieniach, aby dostać się na drugą stronę, ale czy na pewno? Woda wydaje się być jednocześnie tak orzeźwiająca i chłodna, jak gorąca i cierpka. Tak spokojna i cicha, a zarazem zabójczo nieujarzmiona. Niebo tak jasne i radosne, a zarazem pochmurne i ponure. Roślinność i kolory tak żywe, a zarazem tak martwe… Cała wyspa wydaje się być tak samo piękna i przyjazna, jak przerazająca i dzika… Ile takich miejsc, osób, sytuacji znają Państwo? To, jak potrafią być skrajne jednocześnie fascynuje, przyciąga i przeraża. Jak wiele różnorodnych emocji Panstwo doświadczyli? W jakim stopniu podobało się to Państwu? Ile doświadczyli Państwo uczuć i doznań sprzecznych ze sobą w jednym czasie? Kiedy to było, gdzie i dlaczego? Fascynujące, prawda?
This is one of the largest and most labor-intensive paintings in the entire collection. Three paintings combined into one large piece - a full moon in its entirety. A full moon appears so rarely. In some cultures or beliefs, it holds immense power. Do you, Madame/Sir, feel the power of this paradisiacal, fairy-tale realm? The soul of this painting? Would you like to find yourself there, even for a moment? The enormous pink-white moon in the center seems both so close, within arm’s reach, yet also so far away. The same applies to the land just beneath the moon. With what ease one could cross the water by simply jumping from stone to stone to reach the other side, but can they really? The water seems simultaneously refreshing and cool, as well as warm and brackish. So calm and quiet, yet dangerously untamed. The sky so bright and cheerful, yet cloudy and gloomy. The vegetation and colors so vibrant, yet so lifeless… The entire island seems equally beautiful and welcoming, as it is terrifying and wild… How many such places, people, or situations do you know? The way they can be so extreme simultaneously fascinates, attracts, and frightens. How many conflicting emotions have you experienced? To what extent did you enjoy it? How many conflicting feelings and experiences have you encountered at the same time? When was it, where, and why? Fascinating, isn’t it?


Dreamcore
No.19 - 41cm x 77cm - Acrylic on canvas and led lights
Widział jedynie czyste piękno. Dzień, noc, świt i zmierzch zdawały się istnieć równocześnie. Czuł spokój i niepokój jednocześnie. Nie potrafił do końca pojąć, na co patrzy. Czy to rzeczywistość, czy może sen? W jego umyśle nieustannie krążyły te same pytania. Pragnął zanurzyć się w tej spokojnej wodzie i jednocześnie leżeć w płomieniach ognia. Czy to było bezpieczne? Mógł kontrolować gwiazdy – gasić je i zapalać wedle woli. Ale czy potrafił wspinać się na drzewa? Śmiać się i płakać? Bawić się i nudzić? Kim właściwie był? Jak długo przemierzał tę niezwykłą krainę? To rzeczywistość czy sen? “To musi być prawdziwy dreamcore” – pomyślał. Lecz czy po tej myśli otworzył oczy, czy może je zamknął?
He saw only pure beauty. Day, night, dawn, and dusk seemed to exist all at once. He felt both peace and unease simultaneously. He couldn’t quite grasp what he was looking at. Was it reality or a dream? The same questions constantly circled in his mind. He longed to dive into that calm water and, at the same time, lie in those fiery flames. Was it safe? He could control the stars – extinguish and ignite them at will. But could he climb trees? Laugh and cry? Play and get bored? Who was he, really? How long had he been wandering through that strange land? Was it reality or a dream? “This must be true dreamcore,” he thought. But after this thought, did he open his eyes, or close them?




Volcano
No.9 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Czy takie grube, niespójne na pierwszy rzut oka plamy farby mogą stworzyć krajobraz? Oczywiście. Wystarczy się tylko dokładnie przyglądać, aby ujrzeć jego duszę. Głównym atutem tego obrazu, wręcz czymś magicznym, jest to, że mimo iż na początku wydaje się przypadkowym zlepkiem plam farby, to im dłużej i bliżej będą się Państwo przyglądać, tym więcej szczegółów uda się dostrzec. Wprawne oko zauważy, że każda plama i kropka jest starannie przemyślana i nie ma tu przypadkowości. Zielony, szumiący las, w którym kryje się mnóstwo insektów i zwierzyny puszczy. Czerwona woda, w której roi się od ryb i glonów. Skały, które wydają się niezłomne i wieczne. Niebo, które wygląda dziś nieco inaczej, pachnie inaczej. Dlaczego? Wszystko przez erupcję wulkanu, ukazaną w centrum, w sercu obrazu. Wulkan widziany z takiej perspektywy robi niesamowite wrażenie. Co by Państwo czuli, mogąc stanąć na żywo w takim miejscu? Czuliby Państwo strach? Ekscytację? Radość? Smutek? Tak wielu różnych ludzi, patrząc na tę samą rzecz, może mieć tak różne uczucia… To niesamowite, prawda?
Can such thick, seemingly incoherent blobs of paint create a landscape? Of course. You just need to look closely, Madam/Sir, to see its soul. The main advantage of this painting, something almost magical, is that even though it initially seems like a random collection of paint splotches, the longer and closer Madam/Sir looks at it, the more details Madam/Sir will notice. A keen eye will see that each blob and dot is carefully thought out, and there is no randomness here. The green, rustling forest, hiding a multitude of insects and wildlife. The red water teeming with fish and algae. The rocks that seem unyielding and eternal. The sky, which looks different today, smells different. Why? It’s all due to the volcanic eruption shown in the center, the heart of the painting. A volcano seen from such a perspective makes an incredible impression. What would Madam/Sir feel if Madam/Sir could stand in such a place in real life? Would Madam/Sir feel fear? Excitement? Joy? Sadness? So many different people can have such different feelings looking at the same thing. It’s amazing, isn’t it?

Blooming Love
No.4 - 77cm x 41cm - Acrylic on canvas
Moja jedyna miłość – moja przyszła żona – jest pomysłodawczynią tego obrazu. Malowanie go było czystą przyjemnością. Wygląda dokładnie tak, jak zakładała koncepcja, ale nie brakuje mu również czegoś nadzwyczajnego – duszy. Jest w nim jej nawet więcej. Dlaczego? Dwie kochające się najbardziej na świecie osoby tchnęły w niego życie, tworząc go wspólnie. Dzieło przedstawia zakochaną parę i ich kwitnącą miłość, której owoce będzie można smakować w przyszłości. Miłość, która nie kończy się i otacza parę. Miłość, która jest jak drzewo – silna, mocna, piękna, ale wymagająca starannej pielęgnacji i troski o każdy najmniejszy szczegół, tak jak ogrodnicy dbają o drzewa. Od tego zależy, jaka ona będzie – wielka, piękna, zdrowa, jak będzie kwitła i jakie będzie dawała owoce. Jeśli, jak drzewo, zachoruje, to jeśli będzie silna, przetrwa i stanie się jeszcze mocniejsza. Ale jeśli tego się nie zrobi – umrze. Jeśli ktoś z Państwa kochał lub kocha kogoś naprawdę, doskonale to zrozumie.
My one true love – my future wife – is the creator of this painting. Painting it was pure pleasure. It looks exactly as she envisioned, yet it also possesses something extraordinary – a soul. It contains even more of her essence. Why? Because two deeply in love individuals breathed life into it together. The piece portrays a loving couple and their blossoming love, whose fruits we will enjoy in the future. Love that never ends and surrounds the couple. Love that is like a tree – strong, powerful, beautiful, yet requiring careful nurturing and attention to every detail, much like gardeners tend to trees. The outcome depends on this – how it will grow, beautiful and healthy, how it will bloom and what fruits it will bear. If, like a tree, it falls ill, then if it is strong, it will survive and become even stronger. But if not cared for – it will perish. If any of you have truly loved or love someone, you will understand this perfectly.





